a właściwie na dwunastu stronach - nie wliczając okładek, opowiedział się rok 2011 w moim albumie domowędrującym.
To był dobry rok.
I album też niezły z tego dobrego roku wyszedł;)
Na siedmiu kartach
Świąteczne
rinchies na Craft Artwork nieco przerażały swoją dwuipółcentymetrową maleńkością (1"), ale i kusiły: no bo skoro małe, to i mało czasochłonne...
I rzeczywiście: na jednym rinczesie się nie skończyło ;)
Pozdrawiam nastrojona świątecznie:)
Z jak ZETTI
Na Craft Artwork mieszanina rzeczywistości i fantastyki, czyli Zetti.
Wmieszałam się więc dwukrotnie:)
W ścinki po-zettinowe i inne okazyjne wycinki ubrała się natomiast niespodziewanie dla mnie pewna urocza modelka, zakładką do książki chcąc zostać.
Pozdrawiam:)
Mechanizmy w kwiecie
czyli tag żółty i tag różowy do książeczki tagowej - drugiego takiego projektu Craft Artwork.
I dwie próby naszkicowania portretu kobiety.
Pozdrawiam:)
Każdy przecież początek...
to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie.
[Wisława Szymborska]
Zacząć mi jest zazwyczaj najtrudniej, ale bez początku nie byłby możliwy ciąg dalszy:)
Rozpocznę więc od ciągu:)
Do albumu wędrującego po domu - projektu z forum Scrappassion.
lift LO Uli :)




majowe zainspirowanie szarganinami książkowymi Efemerydy





Pozdrawiam :)































